Przesyłki

Test różnych firm transportujących „mienie przesiedleńcze”, firm kurierskich i Poczty Polskiej uznajemy za zakończony.

Poniżej wyniki:

I. Firma specjalizująca się przede wszystkim w „przesiedleniu mienia” – brzmi jak brzmi, ale to istotny zwrot przy rozliczeniach z różnymi instytucjami.
Jakie widzę zalety? Hm… może opiszę przebieg akcji i zalety same wyjdą na wierzch.

Tak więc czego można się po nich spodziewać. Przede wszystkim:
- fochów. że człowiek nie wie jak wypełnić prawidłowo druk. I że jako nadawacę wpisuje siebie (np. żona) a odbiorcę osobę której te rzeczy są i która to będzie odbierać. Przecież nadawacą i odbiorcą musi być ta sama osoba nie? Proste nie?
No nie wiem.. w szkole uczono mnie widocznie z innego słownika. Nadawca i odbiorca były to dla mnie zazwyczaj dwie różne osoby.
- jeszcze raz fochów. Gdy okazuje się że do przewiezienia są rzeczy których szanowna firma nie wie jak przewieźć bo nigdy tego nie robiła.
Hm.. no normalnie: osiołek, tobołki i sio przez granicę.
A gdy już się dojdzie do porozumienia to:
- znów FOCH. Tym razem szanownego pana kuriera który po to przyjeżdża. Najpierw mamy grzeczne pytanie?
- Ile kilo? 90? Z czwartego piętra? Proszę znieść.
- Ale proszę pana, po pierwsze mam małe dziecko na ręku, po drugie, jest to rozłożone na kilka paczek, po trzecie to pana obowiązek odebrać te paczki.
- YHM. Czekam na dole!
- YhHM! A ja czekam na górze!

a na koniec kwota pięciocyfrowa za usługę przesiedlenia mienia…

To lecimy dalej:

II. Paczka pocztowa:
Cena konkurencyjna ale: idzie….idzie…leci…leci.. idzie… mija tydzień, dwa, trzy, czetery …nosz kurde w 60 dni dookoła świata lecą te moje paczki? SĄ! trzeba je odebrać w centrali oddalonej ok. 50 km od miejsca zamieszkania.
No ale są. Zwiedziły chyba więcej świata niż ja do tej pory. Następnym razem poproszę kurierów by robili sobie z nimi zdjęcia. Jak w filmie Amelia…z krasnalem…

najlepiej w tym teście wypada kurier. I to firemki tej samej co powyższa paczuszka leciała. Wygrała cena i czas dotarcia.

III. Kurier P..ex

1. W ciągu jednego dnia była w stolicy innego kraju.
2. Faktura wprawdzie bez jednego zapisu na którym nam zależało, ale jest i to na poprawne dane
3. Tutaj nadawcą jest nadawca a odbiorcą odciorca. Nie ma BILOKACJI jak w firmie z punktu I.

i cena taka,że zostawia coś w portfelu na opłacenie internetu by móc pisać te pierdółki.

Może po powrocie założę firmę kurierską. W końcu wiem czego nadawca oczekuje. To takie proste prawda?

2 Odpowiedzi na Przesyłki

  • ~Tata Szymona mówi:

    Hehe. No widzisz, to już wiesz, jaką firmę przyjąć za ulubioną. Wiesz, ja sobie tak czasem myślę, że niektórym firmom się wydaje, jak przyjeżdżają do nas z usługą za NASZE pieniądze, to jeszcze mamy im służyć we wszystkim…

  • ~anna mówi:

    Czasami, jak patrzę na to, jak pracują niektóre firmy, to ręce opadają. Jak oni zarabiają, nie mam pojęcia. Przecież drugi raz człowiek nie wróci do kogoś, kto na każdym kroku strzela fochy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>