Miesięczne Archiwa: Kwiecień 2014

Nowy adres bloga Maciejka

Zapraszam wszystkich na nowego bloga Maciejka, z relacjami z Turcji (już tuż tuż), relacjami z perspektywy i dziecka i rodzica.
Oraz najlepszymi recenzjami mojego autorstwa, równie dobrych książek
Sylwia P.


http://maciejko.eu/

Przesyłki

Test różnych firm transportujących „mienie przesiedleńcze”, firm kurierskich i Poczty Polskiej uznajemy za zakończony.

Poniżej wyniki:

I. Firma specjalizująca się przede wszystkim w „przesiedleniu mienia” – brzmi jak brzmi, ale to istotny zwrot przy rozliczeniach z różnymi instytucjami.
Jakie widzę zalety? Hm… może opiszę przebieg akcji i zalety same wyjdą na wierzch.

Tak więc czego można się po nich spodziewać. Przede wszystkim:
- fochów. że człowiek nie wie jak wypełnić prawidłowo druk. I że jako nadawacę wpisuje siebie (np. żona) a odbiorcę osobę której te rzeczy są i która to będzie odbierać. Przecież nadawacą i odbiorcą musi być ta sama osoba nie? Proste nie?
No nie wiem.. w szkole uczono mnie widocznie z innego słownika. Nadawca i odbiorca były to dla mnie zazwyczaj dwie różne osoby.
- jeszcze raz fochów. Gdy okazuje się że do przewiezienia są rzeczy których szanowna firma nie wie jak przewieźć bo nigdy tego nie robiła.
Hm.. no normalnie: osiołek, tobołki i sio przez granicę.
A gdy już się dojdzie do porozumienia to:
- znów FOCH. Tym razem szanownego pana kuriera który po to przyjeżdża. Najpierw mamy grzeczne pytanie?
- Ile kilo? 90? Z czwartego piętra? Proszę znieść.
- Ale proszę pana, po pierwsze mam małe dziecko na ręku, po drugie, jest to rozłożone na kilka paczek, po trzecie to pana obowiązek odebrać te paczki.
- YHM. Czekam na dole!
- YhHM! A ja czekam na górze!

a na koniec kwota pięciocyfrowa za usługę przesiedlenia mienia…

To lecimy dalej:

II. Paczka pocztowa:
Cena konkurencyjna ale: idzie….idzie…leci…leci.. idzie… mija tydzień, dwa, trzy, czetery …nosz kurde w 60 dni dookoła świata lecą te moje paczki? SĄ! trzeba je odebrać w centrali oddalonej ok. 50 km od miejsca zamieszkania.
No ale są. Zwiedziły chyba więcej świata niż ja do tej pory. Następnym razem poproszę kurierów by robili sobie z nimi zdjęcia. Jak w filmie Amelia…z krasnalem…

najlepiej w tym teście wypada kurier. I to firemki tej samej co powyższa paczuszka leciała. Wygrała cena i czas dotarcia.

III. Kurier P..ex

1. W ciągu jednego dnia była w stolicy innego kraju.
2. Faktura wprawdzie bez jednego zapisu na którym nam zależało, ale jest i to na poprawne dane
3. Tutaj nadawcą jest nadawca a odbiorcą odciorca. Nie ma BILOKACJI jak w firmie z punktu I.

i cena taka,że zostawia coś w portfelu na opłacenie internetu by móc pisać te pierdółki.

Może po powrocie założę firmę kurierską. W końcu wiem czego nadawca oczekuje. To takie proste prawda?

Na dziś sentencja (nadal w temacie):

Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś.
Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le po­myślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, od­kry­waj.

Mark Twain