Miesięczne Archiwa: Czerwiec 2013

Let It Be

Dzisiaj jest taki trochę smutny dzień. Starsze dzieci mają zakończenie roku szkolnego, a ja dziś jestem ostatni dzień z moją super nianią Agnieszką.
Jest to związane z wyjazdem tatusia, naszymi nowymi planami – etapem w życiu. Jutro przyjeżdża do mnie ciocia Monika, pobędzie z nami trochę, będzie się mną zajmować.
A później będę jeździł z mamą pociągiem do warszawskiego żłobka.

Coś się kończy, coś się zaczyna…

Mama była szczęśliwa i spokojna gdy opiekowała się mną Aga. Mówi z tatą, że miała na mnie bardzo dobry wpływ i będzie nam jej brakować. A jak wiecie mamusia jest bardzo wymagająca. Chociaż mówi, że „w życiu” ;). Taa.. to wskażcie mi drugie roczne  dziecko w Polsce które na pytanie „Synku, co jest za oknem?” odpowiada: „Vieeeeeeew” .  A ja potrafię ! HA! ;) No co , udało mi się raz. I to z akcentem. W żłobku też będę miał angielski :)

Tak więc jeśli mama wystawia jej wzorowe referencje, to musi rzeczywiście być fajna dziewczyna.
I ja jako najbardziej zainteresowana osoba – potwierdzam ! :)

Wszystko się zmienia. Taty wyjazd zbliża się wielkimi krokami – i chyba nikt nie chce o tym myśleć :(


Darmowe liczniki

Poduchy…poduchy…GOOOL

Jak nie ma w pobliżu ukochanego „wycierucha”
(to pieszczotliwe określenie mamusi gdy wycieram się o jej czy taty ciało, by się poprzytulać)
- tata zawsze będzie mógł oprzeć swoją głowę o swoją część poduszki.
A gdy ja zatęsknię – druga połówka z napisem przypominającym o miłości taty – też będzie na mnie czekała.

O czym ja w ogóle mówię? O fantastycznej piłce, którą na prośbę mamy uszyła nam pani Asia.

Dla mnie i dla taty. Piłce, która przy rozstaniu, staje się dwoma połówkami – wygodnymi poduszkami.

A gdy będziemy znów obok siebie – świat się będzie kręcił.
Będziemy grali w piłkę i strzelali GOOOOLE.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


http://fabryka-pomyslow.blog.pl/2013/05/29/goooooooooooooool/

Liczniki na stonę